Jak matka trójki dzieci daje im wsparcie podczas przystosowywania się do życia w Polsce
Historia Natalii i jej 15-letniej córki, Tasi.
- English
- Українська
- Polish
„Chciałabym zobaczyć ludzi, których nie widziałam od tak dawna. Po prostu chcę ich zobaczyć i przytulić,” dzieli się 15-letnia Tasia. Nawet trzy lata po tym, jak jej rodzina została zmuszona do ucieczki z rodzinnego miasta w Ukrainie, największe marzenie Tasi pozostaje niezmienne: „Chcę wrócić do miejsc, które są dla mnie tak ważne,” mówi.
Gdy jej matka, 43-letnia Natalia to słyszy, nie może powstrzymać łez. Zmuszona do ucieczki z trójką dzieci, gdy wojna eskalowała, Natalia zrobiła wszystko, co mogła, aby pomóc swoim dzieciom przystosować się do życia w Polsce, ale tęsknota za domem nigdy ich nie opuszcza.
Dla Natalii to również przypomnienie, jak bardzo zmieniło się życie. Minęło prawie trzydzieści lat, odkąd sama była nastolatką dorastającą w spokojnej Ukrainie. „Kiedy miałam 15 lat, moje największe zmartwienia dotyczyły ocen w szkole,” wspomina. „Zastanawiałam się, na który uniwersytet pójdę i jaki zawód powinnam wybrać. Martwiłam się egzaminami, chociaż byłam prymuską.”
Dojrzewanie Tasi odbywa się w zupełnie innym kontekście. Wojna zburzyła jej poczucie bezpieczeństwa i pewność co do przyszłości. „Nie można być teraz pewnym niczego. Najgorsze rzeczy mogą się zdarzyć w każdej chwili,” mówi. „To uczucie bardzo wpływa na moje codzienne życie.” Dla niej wyzwania dojrzewania - presja na sukces, lęk przed porażką i zarządzanie relacji - są dodatkowo spotęgowane przez wojnę i przesiedlenie.
„Oczywiście martwię się rzeczami, które dotykają wielu młodych ludzi, jak rozwój sztucznej inteligencji i czy będziemy w stanie konkurować z AI na rynku pracy. Ale to także przemoc rówieśnicza, obawa, że w mojej sytuacji nie dostanę się na żaden uniwersytet, a także lęk, że coś może się stać moim przyjaciołom w Ukrainie,” dzieli się. „Wszystko to wywiera na mnie dużą presję.”
W obliczu tych obaw, wsparcie Natalii stało się dla Tasi oparciem. Natalia ciężko pracuje, aby stworzyć bezpieczne środowisko w domu, przypominając Tasi i jej rodzeństwu, że niezależnie od tego, co się stanie, zawsze mają kogoś, na kogo mogą liczyć. „Dziewczęta w tym wieku najbardziej potrzebują uwagi rodziców,” mówi Natalia. „Moim zadaniem jest pokazać Tasi, że niezależnie od tego, co się stanie, nie jest sama.”
Tasia znalazła również wsparcie w swojej społeczności. Uczestniczy w zajęciach pozaszkolnych w Centrum Edukacji i Rozwoju (EduHub) w Warszawie, gdzie udało jej się znaleźć poczucie przynależności.
„Uczestniczę w zajęciach dotyczących samorozwoju, inteligencji emocjonalnej, a także zaczęłam odnajdywać spokój na warsztatach kreatywnych, gdzie mogę robić rzeczy własnymi rękami,” tłumaczy Tasia. Dołączyła także do programu UNICEF UPSHIFT, który uczy nastolatków praktycznych umiejętności i umożliwia im rozwiązywanie problemów dotyczących ich bezpośrednio w lokalnych społecznościach. „Nasz projekt nie został wybrany do finału, ale nadal chcemy go zrealizować. Naszym celem jest pomóc młodym ludziom w wyborze przyszłego zawodu, organizując spotkania z przedstawicielami firm, gdzie mogą dowiedzieć się o różnych ścieżkach kariery,” tłumaczy. Dzięki wsparciu mamy i szerokiej społeczności, znajduje sposoby na odbudowanie pewności siebie i rozwijanie umiejętności potrzebnych do przetrwania.
Dojrzewanie jest czasem kształtowania tożsamości, aspiracji i ról w społeczeństwie. Dla młodych uchodźców takich jak Tasia, ten proces dorastania wiąże się również z barierami językowymi i zbyt dużą niepewnością co do przyszłości. Dlatego wsparcie w zakresie zdrowia psychicznego i możliwości rozwijania umiejętności są kluczowe w zapewnieniu, że nastolatki takie jak Tasia są pewne siebie i mogą odegrać rolę w odbudowie Ukrainy po zakończeniu wojny.
Natalia mówi, że jeszcze kilka lat temu nie mogła sobie wyobrazić, że pokolenie dzieci zmierzy się z kolejną wojną w Europie. Jednak mimo wszystkich wyzwań, Tasia pozostaje pełna nadziei. Marzy o powrocie do Ukrainy, odwiedzeniu miejsc, które są jej drogie i ponownym spotkaniu z ukochanymi ludźmi. Ale do tego czasu jest zdeterminowana, aby w pełni wykorzystać możliwości, które ma w Polsce.
„Każdego dnia uczę się adaptować i rozwijać,” mówi Tasia. „Wiem, że moja przyszłość zależy od tego, jak teraz poradzę sobie z tymi wyzwaniami.”
„Dzięki znalezieniu bezpiecznej przestrzeni w EduHub, gdzie mogę rozwijać swoje umiejętności i nawiązywać przyjaźnie, czuję o wiele mniej strachu niż na samym początku,” mówi Tasia. „W końcu czuję się gotowa, aby zacząć planować swoją przyszłość.”
Ta praca na rzecz wsparcia dzieci i rodzin uchodźczych z Ukrainy w Polsce była możliwa dzięki hojnym datkom od darczyńców publicznych i prywatnych z całego świata.