Zadanie dla szkolnej społeczności: przeciwdziałanie przemocy rówieśniczej poprzez relacje i troskę
Jak szkoły w Polsce budują sieci zaufania, aby każde dziecko czuło się bezpieczne i włączone
- English
- Polish
W jednej z klas w Opolu rozmowy o emocjach często zaczynają się od książek.
Uczniowie spotykają się, by rozmawiać o bohaterach poznanych w lekturach – o tym, co czuli, z jakimi wyzwaniami się mierzyli i jak traktowali innych. Czasem rozmawiają o przyjaźni. Czasem o wykluczeniu. Czasem o trudniejszych emocjach, które niełatwo ubrać w słowa.
Nikt nie nazywa tego lekcją przeciwdziałania przemocy rówieśniczej.
Ale Małgorzata, nauczycielka matematyki i wychowawczyni klasy piątej, wierzy, że te rozmowy pomagają dzieciom zrozumieć, czym jest przemoc rówieśnicza i jak jej zapobiegać.
Choć matematyka może wydawać się daleka od literatury, dyrekcja szkoły od dawna podkreśla kreatywność Małgorzaty i jej umiejętność angażowania uczniów. Jedną z wielu inicjatyw, które prowadzi, jest właśnie „Tajemniczy Klub Książki”. Uczniowie wybierają książki, które ich interesują, a następnie rozmawiają o emocjach i doświadczeniach bohaterów. Rozmowy o przyjaźni, wykluczeniu czy trudnych uczuciach rozwijają się w naturalny sposób. Przy okazji dzieci uczą się empatii, zrozumienia i wyrażania emocji – umiejętności, które pomagają budować bezpieczniejszą i bardziej włączającą społeczność szkolną.
„Prawdziwym wyzwaniem nie jest tylko reagowanie na przemoc” – mówi Małgorzata. „Chodzi także o to, by w pierwszej kolejności do niej nie dopuścić.”
Wśród uczestników klubu jest 12-letnia Masza, która przyjechała do Polski z Charkowa w 2022 roku, po eskalacji wojny w Ukrainie. Jak wspomina, rozpoczęcie nauki w nowej szkole wiązało się z wieloma niewiadomymi, ale z czasem znalazła swoje miejsce.
Dziś jest jedną z najbardziej zaangażowanych uczestniczek Tajemniczego Klubu Książki.
„W naszej szkole dużo rozmawia się o emocjach. Uczymy się, że kiedy coś nas martwi, warto o tym mówić. Widzę też zmiany u niektórych kolegów i koleżanek” – mówi, kładąc rękę na sercu. „Uczniowie, którzy kiedyś mieli konflikty z innymi, teraz bardziej pomagają sobie nawzajem.”
Te pozornie niewielkie momenty są częścią czegoś znacznie większego.
W ciągu ostatniego roku szkoła w Opolu była jedną z 20 szkół podstawowych, 14 placówek doskonalenia nauczycieli oraz jednej poradni psychologiczno-pedagogicznej uczestniczących w pilotażu programu ABS – Anty-Bullying dla Szkół. Program angażuje nauczycieli, uczniów, rodziców i pracowników szkoły we wspólne działania na rzecz tworzenia bezpiecznego i włączającego środowiska dla dzieci dotkniętych doświadczeniem wojny i przymusowego przesiedlenia, jednocześnie wzmacniając szkoły tak, aby były bezpiecznym miejscem dla wszystkich dzieci.
Model opiera się na trzech filarach – jasnych zasadach, skutecznym reagowaniu i profilaktyce. Pomaga szkołom wzmacniać współpracę, doprecyzowywać odpowiedzialność poszczególnych osób i tworzyć środowisko, w którym dzieci czują się bezpiecznie i otrzymują wsparcie. Zamiast opierać się na jednorazowych akcjach, szkoły zachęcane są do wypracowywania rozwiązań odpowiadających potrzebom własnej społeczności i angażujących wszystkich jej członków.
Dla Bożeny, ekspertki ABS z Miejskiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Opolu, szkoły takie jak ta pokazują, że różnorodność ma wiele wymiarów – od narodowości i pochodzenia po specjalne potrzeby edukacyjne, talenty i osobowości.
„Dzieci mogą doświadczać wykluczenia ze względu na wygląd, niepełnosprawność, zainteresowania, status społeczny albo po prostu dlatego, że komuś wydają się inne” – wyjaśnia. Ale sama różnorodność nigdy nie jest problemem. Różnorodność to bogactwo. Wykluczenie i przemoc pojawiają się wtedy, gdy różnice spotykają się z lękiem albo niezrozumieniem. Kiedy dzieci uczą się rozumieć siebie nawzajem, te same różnice stają się siłą.
Program ABS zakłada, że przeciwdziałanie przemocy rówieśniczej nie może być odpowiedzialnością jednej osoby.
Z tego powodu do działań włączono również rodziców. Wiele strategii zapobiegania przemocy można wzmacniać także w domu, więc włączając rodziny do tych rozmów, szkoła wzmocniła komunikację i partnerstwo z rodzicami.
„To musi być praca zespołowa” – mówi dyrektorka szkoły Violetta. „Mogę mieć wiele pomysłów, ale jeśli nauczyciele i uczniowie nie poczują, że są ich współautorami, to nie zadziała. Chcieliśmy, aby każdy członek społeczności szkolnej rozumiał swoją rolę w tworzeniu bezpiecznego środowiska” – dodaje. „Czasem dzieci trafiają najpierw do pielęgniarki szkolnej, zanim będą gotowe porozmawiać z psychologiem, bo czują się tam bardziej swobodnie i mniej obawiają się, że ktoś to zauważy. Najważniejsze jest to, by wiedziały, że zawsze jest ktoś, do kogo mogą się zwrócić.”
„Wolimy zapobiegać niż naprawiać” – dodaje wicedyrektorka Katarzyna.
To właśnie ta filozofia zainspirowała kolejną ze szkolnych inicjatyw – „zieloną skrzyneczkę”, dzięki której dzieci mogą bezpiecznie zgłaszać swoje obawy lub prosić o pomoc. Podobne rozwiązania funkcjonowały w szkole już wcześniej, jednak dzięki programowi ABS zyskały nowe znaczenie i nowy wymiar.
„Pamiętam wiadomość od bardzo małego dziecka” – wspomina Violetta. „Nawet ta młodziutka osoba zrozumiała, że jeśli coś jest nie tak, może nam o tym powiedzieć, a my potraktujemy to poważnie.”
Dla Bożeny pilotaż potwierdził coś, w co od dawna wierzyła. „Szkoły już dziś mają wiedzę, zaangażowanie i ogromny potencjał” – mówi. „Jeśli zaufa się nauczycielom i da im przestrzeń do działania, potrafią tworzyć rozwiązania naprawdę odpowiadające potrzebom swoich społeczności.”
Doświadczenia zebrane podczas pilotażu pomagają dziś kształtować kolejny etap programu. Program ABS zostanie włączony do krajowego systemu edukacji, aby wspierać tworzenie bezpieczniejszych i bardziej włączających środowisk szkolnych dla wszystkich dzieci w Polsce.
Bo przeciwdziałanie przemocy rówieśniczej nie jest zadaniem jednej osoby.
To zadanie całej społeczności.
Program pilotażowy został opracowany przez Biuro UNICEF ds. Reagowania na Potrzeby Uchodźców w Polsce we współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej oraz Ośrodkiem Rozwoju Edukacji (ORE).
Jego realizacja była możliwa dzięki hojnemu wsparciu Rządu Stanów Zjednoczonych.